Recenzja kamery monitorującej TP-Link Tapo C200

Zbliżają się święta Wszystkich świętych lub jak ktoś woli Halloween i większość z nas będzie musiała pojechać gdzieś w Polskę by odwiedzić groby naszym bliskich. Po tych świętach mamy kolejne święta Bożego Narodzenia i w te święta również pojedziemy do dalszych lub bliższych znajomych lub rodziny. W takich właśnie okolicznościach okradane są mieszkania. Powinniśmy się zabezpieczyć oczywiście ubezpieczyć mieszkanie, ale możemy również kupić kamerę monitorującą TP-Link Tapo C200.

LINKI SPONSOROWANE: Usługi finansowe - Usługi na najwyższym poziomie - Sprawdź nas koniecznie!
LINKI SPONSOROWANE: Kalkulator OC AC - Najtańsze oferty UBEZPIECZEŃ na rynku!
LINKI SPONSOROWANE: Sklep z gadżetami - Gadżety które zaskakują!
LINKI SPONSOROWANE: Suplementy diety - Suplementy wspomagające odchudzanie, zdrowie,urodę!
LINKI SPONSOROWANE: To miejsce może być Twoje! Napisz do nas i kup swoją reklamę!
Recenzja kamery monitorującej TP-Link Tapo C200
Foto: Materiały własne



Dzięki uprzejmości firmy TP-Link mieliśmy możliwość przetestowania kamery Tapo C200 za co bardzo dziękujemy. Od dłuższego czasu chcieliśmy przesterować takie kamery by móc zainstalować taką kamerę z widokiem na parking gdzie stoją nasze auta bowiem mieliśmy mały incydent i nie było jak zawsze winnego. Recenzja jest jak najbardziej obiektywna, nikt nam za nią nie zapłacił, spostrzeżenia też będą wynikały z zastosowania jej w naszym konkretnym przypadku.

Jak działa kamera monitorująca TP-Link Tapo C200?

Montujecie do sufitu lub stawiacie kamerę np. na szafie, szafce. Jeśli będziecie chcieli zamontować ja do sufitu w zestawie znajduje się uchwyt oraz kołeczki wraz z wkrętami. Plus dla firmy, że pomyślała o tym bo czasami zabrakuje nam tego i montażu nie zrobimy, a chcielibyśmy już po zakupie montować.

Po sparowaniu kamery z telefonem kamera monitorująca praktycznie jest gotowa do pracy.

Wkładając kartę pamięci możemy dokonywać zapisu lokalnie w kamerze lub możemy robić podgląd na żywo w telefonie. Zatem jedziecie na wakacje i patrzycie w telefonie co dzieje się na waszej posesji lub mieszkaniu. Dodam jeszcze że nagrania z monitoringu możemy zapisywać również na telefonie.

Jakość nagrań TP-Link Tapo C200 oraz dodatkowe funkcje

Ogromnym uważam plusem dzisiaj jest fakt że kamera Tapo C200 nagrywa obraz w Full HD oraz ma szeroki kąt nagrywania a żeby tego było mało jest obrotowa w oby osiach za pomocą aplikacji w telefonie. Dlaczego ogromnym ktoś zapyta? Odpowiedź jest prosta. Mamy na rynku mnóstwo podobnych kamer które różnią się ceną ale też właśnie jakością nagrywania. Co komu z nagrania jak będzie marnej jakości i nie będzie można nic zobaczyć.

Ciekawą jak dla mnie funkcją jest to że kamera wysyła powiadomienia na telefon jak zarejestruje ruch na polu swojego działania. Możemy wtedy włączyć aplikacje i sprawdzić co się dzieje, zacząć nagrywać obraz na telefon jak nie ma karty pamięci lub zrobić zdjęcie. Uważam że to świetna opcja kiedy zostawiacie puste mieszkanie.

Noc kamerze monitorującej TP-Link Tapo C200 też nie jest straszna ponieważ posiada podczerwień i tryb nocny. Nagrania są czarnobiałe ale naprawdę w bardzo dobrej jakości.

Niesamowitym rozwiązaniem jest to, że w kamerę wbudowany jest głośnik oraz mikrofon. Słyszymy co się dzieje w pomieszczeniu ale również możemy komunikować się z kimś w pomieszczeniu. Także śmiało może kamera pełnić również funkcję elektronicznej niani. Naprawdę świetne rozwiązanie za przystępną cenę.

W aplikacji możemy podłączyć do 32 kamer więc możliwości są naprawdę ogromne. Każde pomieszczenie możemy monitorować. Warto pomyśleć nad takim rozwiązaniem jak jesteśmy na etapie projektowania wyglądu naszego domu lub mieszkania. Ponieważ do każdej kamery musimy doprowadzić zasilanie. Kamera zasilana jest za pomocą zasilacza.

W naszym przypadku testowaliśmy kamerę Tapo C200 pod kątem monitoringu parkingu wypadła świetnie. Zarejestrowała każdy wjazd jaki i wyjazd z parkingu. Osoby które chodziły po parkingu. Małym kosztem mieliśmy ochronę 24 godziny na dobę. W każdej chwili mogliśmy podejrzeć co się dzieje.

Posumowanie testu pracy kamery monitorującej TP-Link Tapo C200

Czy warto kupić kamerę TP-Link Tapo C200?

Kamera TP-Linka kosztuje od 99 PLN do 159 PLN w zależności od miejsca i promocji więc moim zdaniem niesamowicie tani monitoring. Uważam, że jeśli mamy problemy na parkingu lub chcemy zabezpieczyć się przed kradzieżą warto kupić taki gadżet.

Minus też musi być bo przecież nie ma produktu który byłby idealny. Ale ten minus odnosi się do konkretnego naszego zastosowania. Brakuje zwyczajnie ZOOMU. Przydałby się żeby można było zbliżyć coś zobaczyć rejestrację lub nasze dziecko bawiące się w piaskownicy na podwórku. To naprawdę ułatwiłoby takie zastosowanie.

Oczywiście każdy może znaleźć swoje minusy i swoje plusy bo każdy ma swój pomysł na zastosowanie kamery monitorującej TP-Link Tapo C200.