In vitro to nie jest ot tak mieć sobie dziecko

Droga Alicji i Marka od pierwszej wizyty do urodzenia dziecka była długa i męcząca. Jednak, jak mówią, było warto. Decyzję o zabiegu podjęli spontanicznie, już po pierwszej wizycie w klinice leczenia niepłodności, gdy dowiedzieli się, że nie mają innych szans. Rok później trzymali swoje ukochane dziecko na rękach.

In vitro to nie jest ot tak mieć sobie dziecko



Droga Alicji i Marka od pierwszej wizyty do urodzenia dziecka była długa i męcząca. Jednak, jak mówią, było warto. Decyzję o zabiegu podjęli spontanicznie, już po pierwszej wizycie w klinice leczenia niepłodności, gdy dowiedzieli się, że nie mają innych szans. Rok później trzymali swoje ukochane dziecko na rękach.